Poniedziałek, 6 września 2010 roku, 249 dzień roku, imieniny: Beaty, Eugeniusza, Zachariasza
 
..:: ::..
..:: Strona główna forum ::....:: Dodaj swój komentarz ::....:: Powrót ::..
Wyświetlone wpisy od 11 do 20 z 80Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 ..:: Poprzednia strona :: Następna strona :: Ostatnia strona ::..
Regionalna Izba Tradycji "Pamięć pokoleń" w Dąbkach
  • Janek
    • Wpis nr 6 z 489
      e-mail: nowawoda@wp.pl
      Ostatnio zalogowany na forum:
      2010-08-25 09:42:45
2007-07-08 10:07:42
IP: 83.21.25.107
Re: wczasowiczka#1604
Dziękuję, że zwróciła Pani uwagę na moją izbę tradycji. Proszę jej prezentację odzszukać na stronach Gminy Darłowo (Turystyka - Kolekcje antyków). Przepraszam, jeżeli odczytała ją Pani jako kolejną atrakję turystyczną, która wymaga szczególnej formy nagłośnienia. Izbą tradycji, jest mój dom w którym żyję i pracuję. Do tego domu, bardzo serdecznie zapraszam Panią, jako gościa naszej, pięknej wsi. Proszę wcześniej o kontakt telefoniczny 0-94 314 86 03.
Pozdrawiam!
 ..:: Odpowiedz ::..
karlos999
2007-07-08 10:52:57
IP: 81.76.93.96
Re: Janek#1605
szanowny janie z pewnoscia masz absolutna racje w swoim ostatnim poscie jak wiesz jednak w tematach na temat ziemi zawsze bylem w opozycji mam nadzieje ze pamietasz historie pewnego wesela na ktorym niegdys bylem i o ktorej ci opowiadalem wystarczy jedna iskierka aby doszlo do eksplozji.co do eksponatow to pomyslalem sobie ze masz bogaty zbior roznorakich narzedzi sluzacych wylacznie do pracy ktore dobrze kiedys sluzyly poprzednim wlascicielom czas pomyslec o narzedziach sluzacych do zabawy lub spedzania wolnego czasu proponuje abys rozgladnal sie w pierwszej kolejnosci za tak zwana aparaturka do przepuszczania zacieru mysle ze pierwszym osadnikom na ziemiach odzyskanych to narzedzie nie bylo obcea sadze ze uzywali go rowniez przedwojenni mieszkancy tych ziem proponuje abys rowniez stanal w zawody z panem z ktorym widniejecie razem na stronie glownej niech twoja pasja daje ci duzo radosci do milego zobaczenia
 ..:: Odpowiedz ::..
  • Janek
    • Wpis nr 8 z 489
      e-mail: nowawoda@wp.pl
      Ostatnio zalogowany na forum:
      2010-08-25 09:42:45
2007-07-09 13:11:55
IP: 83.21.35.223
Re: karlos999#1609
Co do pierwszej części Twojego komunikatu, to chcę podkreślić, że wlaśnie na naszym pokoleniu ciąży obowiązek neutralizacji tych kwasów z przeszłości. Tego szaleństwa, którego owocem były milionkrotne cierpienia ludzkie.
Co do sprawy aparatury destylacyjnej, jako eksponatu w izbie tradycji, to jak najbardziej jestem zainteresowany jej kopletnym posiadaniem. Na razie, niestety trafiłem na zdezelowane, przedwojenne szczątki takiego urządzenia. W okresie powojennym, było to dość powszechne urządzenie, gdyż ten "boski napój" stał się po prostu środkiem płatniczym. Klimat tamtego czasu będziesz z zainteresowaniem odkrywał wertując dokumety żródłowe z okresu powojennego, szczególnie ówczesnej Milicji Obywatelskiej. Dobry wybór dokumentów, który polecam to opracowanie J. Śniadeckiego "Kształtowanie się społeczności polskiej na Pomorzu Środkowym".
Powojenna aparatura destylacyjna (pędzono w zasadzie z wszystkiego) składała się, ze zdobytej z ogromnem trudem (ok. 3m), skręcone w wężownicę miedzianej rurki (całkiem podobnej do tej którą teraz bez trudu możesz na kilometry kupić w każdym składzie budowlanym) zanurzonej w wodzie chłodzącej. Jako zbiornika na wodę chłodzącą, zazwyczaj używano dużej kany na mleko.
Mimo pewnego katastrofizmu tamtych lat, ludzie i w tych trudnych warunkach potrafili się bawić. Tworzyli wspólnoty, których szczątki i jeszcze, choć rzadko udaje mi się odkrywać. Dzisiaj, gdy słucham silnie emocjonalnych relacji tych zacnych, kilkudziesięcioletnich pionierów, to w serce wkrada mi się nawet mała nutka zazdrości, choć słowo zazdrość jest tu nie na miejscu. Wierzę, że jest realna szansa na powrót do takiej wspólnotowości. To jest zadanie dla każdego z nas, i tylko dla nas. Nikt tego za nas nie zrobi.
Pozdrawiam!
 ..:: Odpowiedz ::..
karlos999
2007-07-10 19:56:20
IP: 84.68.209.28
Re: Janek#1635
tak rzeczywiscie bylo to bardzo niezbedne narzedzie i jezeli ci nie uda sie go zdobyc to postaraj sie koniecznie o jakas replike slyszalem cos o szpecach od postarzania musisz sie koniecznie z nimi skontaktowac a jezeli chodzi o moja ocene to w skali 1 do 10 daje ci 8 a to tylko dlatego ze kolekcja jest niekompletna jakkolwiek wspaniala
 ..:: Odpowiedz ::..
przyjezdni
2007-07-19 12:32:48
IP: 83.21.197.21
 #1695
Niesamowite było to dotknięcie przeszłości w domu P. Górskich. Samo miejsce odkryliśmy przypadkowo w czasie spaceru w trochę zaniedbaną choć urokliwą i cichą część Dąbek jaką jest ul. Wczasowa. Polecamy!!!
Mimo, że gospodarz był bardzo zajęty, to i tak znalazł dla nas czas, by w sposób wyjątkowy zbliżyć nas do przeszłości tej części naszego kraju.
Dziękujemy!
 ..:: Odpowiedz ::..
wczasowicze
2007-08-23 09:32:30
IP: 83.21.164.7
 #1875
dziękujemy!!! za miłe przyjęcie w tak interesującym miejscu
 ..:: Odpowiedz ::..
  • Janek
    • Wpis nr 69 z 489
      e-mail: nowawoda@wp.pl
      Ostatnio zalogowany na forum:
      2010-08-25 09:42:45
2007-09-26 22:12:18
IP: 83.21.83.184
 #2089
W imieniu własnym i Tych wszystkich, którzy współtworzą Regionalną Izbę Tradycji „Pamięć Pokoleń” w Dąbkach, chcemy dziękować naszym darczyńcom. W naszych sercach jest ich wielu i dla każdego pragniemy złożyć odrębne podziękowanie.

Dzisiaj, serdeczne podziękowania dla Joli i Marka Szygendów z Krup, którzy prowadząc przez lata firmę „Gama-Eko”, zajmującą się skupem złomu w gminie, z wielkim oddaniem wyszukują w morzu złomu, pamiątek z przeszłości naszej ziemi.
Pięknym jest też, że na tą sprawę wyczulają zatrudniony personel, dzięki czemu coraz rzadsze, metalowe pamiątki przeszłości nie lądują w piecach hutniczych.
Po konserwacji są one ozdobą i katalogowanymi eksponatami naszej Izby.
Stokrotnie dziękujemy!!!

 ..:: Odpowiedz ::..
  • Janek
    • Wpis nr 81 z 489
      e-mail: nowawoda@wp.pl
      Ostatnio zalogowany na forum:
      2010-08-25 09:42:45
2007-10-10 11:03:12
IP: 83.21.62.228
 #2164
Wrażamy głęboką wdzięczność dla Beaty i Marka Baranowskich z Żukowa Morskiego, za przekazanie tego lata, wyjątkowego związanego z naszą ziemią stołu stolarskiego. Ta blisko stuletnia strugnica stolarsko-ciesielska jest już po konserwacji wstępnej. W najbliższej przyszłości stanie się podstawowym elementem wyposażenia, odtwarzanego, historycznego warsztatu stolarskiego, jakich w przeszłości wiele funkcjonowało na Ziemi Darłowskiej.
Dziękujemy!

 ..:: Odpowiedz ::..
  • Janek
    • Wpis nr 96 z 489
      e-mail: nowawoda@wp.pl
      Ostatnio zalogowany na forum:
      2010-08-25 09:42:45
2007-11-22 17:27:41
IP: 83.21.8.185
 #2290
Wczoraj otrzymałem od Joasi z Kowalewic informację, że znika wiatrak, który był przyczyną jej osiedlenia w tej pięknej wsi. Dzisiaj w internetowych aktualnościach gminnych, przeczytałem wywiad z Panem Franciszkiem Sikorskim, dla którego był on częścią życia. W obu przypadkach odczuwam głęboki smutek. Jednakże, jako że zupełnie niedawno, w październiku dokonywałem lustracji tego obiektu, mój smutek miesza się z pewnym poczuciem ulgi.

Przeprowadzona lustracja, ukazywała obiekt w stanie zaawansowanej dewastacji. Wprawdzie solidna, szachulcowa konstrukcja utrzymywała wiatrak w swoim pierwotnym kształcie, jednak znaczne ubytki w poszyciu dachu doprowadziły by, jeszcze tej zimy do nieodwracalnych zniszczeń obiektu. Interwencje w Tej sprawie z mojej strony, kończyły się na stwierdzeniach o niepodważalnym prawie własności. Jest prywatny właściciel i basta. Nie była to do końca prawdą, ale jak nie chce się cokolwiek zrobić, to mowa o nienaruszalności własności prywatnej załatwia wszystko.

O tym smutnym a jednocześnie przyjętym z jakąś ulgą fakcie, zadecydowała w nieodległej przeszłości taka, a nie inna postawa samorządowców gminnych. Władze Gminy, chcąc pozbyć się kłopotu rzeczywiście zbyły w ręce prywatne grunt, na którym znajdował się ten przepiękny historyczny obiekt. Źle się stało, ale się stało. Czy rzeczywiście święte prawo własności było, aż tak szerokie by z naszego krajobrazu kulturowego znikną ostatni taki obiekt, to już nie jest takie oczywiste.

Wprawdzie nie był to obiekt tak stary, jak wspomniane jest w artykule ale nie ma najmniejszego znaczenia. Był Życiem przedwojennych i powojennych mieszkańców Kowalewiczek i Kowalewic. Ci drudzy, gdy przyjechali – wiatrak był, rodzili się – wiatrak był, umierali – wiatrak był.

Jak mogło dojść do tego, by obiekt o takim ładunku emocjonalnym, zbyć w ręce prywatne ludzi, dla których był to tylko interes. To proste, nazywa się to grzechem zaniechania. Wszystko jest zgodne z prawem, wszyscy posiadają jakieś dokumenty, wszyscy są w porządku. A na końcu jest cierpienie nas wszystkich, a cierpieniu Pana Franciszka szczególne, bo jak pożegnać Kowalewiczki bez wiatraka.

Sto lat w zdrowiu Panie Franciszku!
Pozdrawiam!
Janek Górski


 ..:: Odpowiedz ::..
MuSpA
2007-11-26 08:10:53
IP: 83.16.229.202
Re: Janek#2313
Drogi Janku,
moje cierpienia wzmaga świadomość, że potwierdza się powiedzenie, "wszystko ma swoją cenę". Po dość szerokim zapoznaniu ze sprawą natknęłam się na sporo "delikatnych i cienkich jak struna wątków", to ktoś dostał polecenie "z góry", to ktoś nie miał nic do powiedzenia... Ale jak to mawiają "Biznes is Biznes", zatem i tym razem kosztem historii i tradycji czy też zachowania "świętości własności" straciliśmy cenny obiekt. Jest wiele możliwości, aby odrestaurować ów Wiatrak, ale pewnie Właścicel zbyt był zajęty ubijaniem kolejnego interesu... Swoją drogą boli mnie inna rzecz, dlaczego moi rodzice muszą utrzymywać budynek mieszkalny, w którym osiedlono "gminnych lokatorów", nie płacą czynszu, dewastują, dobijają postawą roszczeniową.. Czy w tym przypadku "świętość własności" nie ma zastosowania?
 ..:: Odpowiedz ::..
Wyświetlone wpisy od 11 do 20 z 80Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 ..:: Poprzednia strona :: Następna strona :: Ostatnia strona ::..
..:: Strona główna forum ::....:: Dodaj swój komentarz ::....:: Powrót ::..
  GG Skype  tel.: 094 344 63 12 lub 782-331-158